Jak nauczyć dziecko spania we własnym łóżku?

Jak nauczyć dziecko spania we własnym łóżku? Mama przykrywa kołdrą córeczkę śpiącą we własnym łóżeczku w pokoju dziecięcym.

W życiu każdego malucha przychodzi czas, gdy musi przenieść się na stałe do swojego pokoju i nauczyć spać we własnym łóżku. Jak go do tego przekonać?

Dlaczego dziecko nie chce spać we własnym łóżku?

Dziecko nie chce spać we własnym łóżku, bo jest przywiązane do rodziców, kocha ich i chce spędzać z nimi możliwie najwięcej czasu. I nie ma znaczenia, czy mówimy o rocznym maluchu, czy o kilkulatku. Potrzeba bliskości, problem tęsknoty i zachwianie poczucia bezpieczeństwa mogą się nasilać w szczególnych dla dziecka momentach, gdy mama wraca do pracy, dziecko zaczyna uczęszczać do przedszkola, a także wówczas, gdy dochodzi do przykrych i niezrozumiałych dla tak młodego umysłu zdarzeń, jak np. rozwód, choroba czy śmierć w rodzinie. Nie możemy pominąć też takiej kwestii jak lęk przed ciemnością.

Istnieją ponadto przyczyny bardziej błahe, ale dla dziecka błahe nie są, dlatego nie możemy ich bagatelizować. Niewygodne łóżko, jego nieodpowiednie ułożenie (np. zbyt blisko kaloryfera, gdzie jest za ciepło), niewygodna pościel (np. za sztywna w odczuciu dziecka) lub w kolorze, którego maluch nie lubi, brak właściwego oświetlenia, brak rytuału (pewnej stałości zachowań).

Dzieci często nie potrafią zasnąć u siebie i wracają niczym bumerang do łóżka rodziców z… ciekawości. Bo dlaczego mają leżeć same, gdy słyszą wesołą rozmowę lub intrygujące dźwięki dobiegające z telewizora?

I jeszcze jedna istotna przyczyna – my. Musimy zastanowić się, czy przypadkiem nie dajemy naszej pociesze błędnego przekazu. Niby nalegamy, aby wróciła do siebie, ale koniec końców pozwalamy zostać. Bywa, że jesteśmy niekonsekwentni, a na samą myśl o „wyrzuceniu” dziecka z łóżka mamy wyrzuty sumienia. Może wcale nie jest tak, że to dziecko nie chce spać u siebie?

Lęk przed ciemnością – jak pomóc dziecku, które boi się zasnąć bez włączonego światła?

Jak nauczyć dziecko spania we własnym łóżku?

Nie jest to trudne, ale wymaga zaangażowania z naszej strony i pozytywnego nastawienia. Nakazy, zakazy i złości w niczym nie pomogą, za to doprowadzą do pogorszenia relacji z dzieckiem.

1. Bez wyrzutów sumienia

Najlepszą metodą jest metoda małych kroków. Najpierw uświadommy sobie, że jeśli procesem „wyprowadzki” pokierujemy rozsądnie i powoli, będzie to niesamowicie korzystne dla dziecka. Jest to bowiem wielki krok, dzięki któremu stanie się znacznie bardziej samodzielne. Już na tym etapie (gdy dziecko żyje jeszcze w błogiej nieświadomości co do naszych planów i decyzji) rozprawmy się z wyrzutami sumienia. W przeciwnym wypadku będą one działać obezwładniająco. Powinniśmy sobie powtarzać jedno – my mamy prawo do odpoczynku, do własnej sypialni, dziecko ma prawo do własnego łóżka, do tego, aby iść naprzód i z każdym dniem stawać się coraz mniej zależne od nas.

2. Rozmowa z dzieckiem

Niech to będzie rozmowa „na luzie”, w przyjaznej atmosferze. Niech to będzie przekaz o nowych możliwościach. O tym, jak bardzo jesteśmy dumni z dziecka, że tak wspaniale rośnie i jest coraz bardziej samodzielne. Wydelegowanie dziecka do własnego pokoju i łóżka nie może być odebrane jako kara. Nie może wiązać się z poczuciem odtrącenia.

3. Pokój nocny vs pokój dzienny

Kolejny etap to przygotowanie pokoju. Nieważne, że dziecko w ciągu dnia spędza w nim dużo czasu, czuje się bezpiecznie i dobrze się bawi. Pokój nocą to pokój zupełnie inny, nieznana rzeczywistość, która może przerażać malucha. Wybierzmy się na wspólne zakupy – nowa pościel, piżama, poduszka czy kocyk, lampka nocna, dekoracje. Niech dziecko wybierze je samodzielnie i urządzi otoczenie łóżka wedle własnego pomysłu.

4. Rytuały przed snem

Kiedy te etapy mamy za sobą, a dziecko jest pozytywnie nastawione do zmian, spróbujmy ustalić pewien rytuał. Kąpiel, kolacja, pójście do swojego łóżka. Do łóżka, ale nie do spania, bo to zasadnicza różnica! Trudno zorganizować plan dnia co do minuty, ale warto zadbać o to, aby pewna stałość została zachowana. To bardzo pomaga – nie tylko małym dzieciom. Granice i zasady są ważne, bo porządkują świat, czynią go bardziej przewidywalnym i tym samym dają poczucie bezpieczeństwa.

Ustalmy więc z dzieckiem zasady – po kąpieli i kolacji musi położyć się do łóżeczka, ale nie musi od razu zamykać oczu i zasypiać. Wprowadźcie swoje rytuały, takie jak czytanie książeczek, słuchanie bajek z audiobooka, rozmowa, zabawa ulubioną zabawką. Zwłaszcza początkowo dziecko będzie potrzebować naszego wsparcia i obecności. Postarajmy się zadbać o możliwie najprzyjemniejszą atmosferę, która pozwoli dziecku wyciszyć się i spokojnie zasnąć.

Jak pomóc dziecku radzić sobie z emocjami?

Powroty do łóżka rodziców – jak reagować?

Pamiętajcie jednak, że nic nie dzieje się z dnia na dzień. Możliwe, że pierwsze noce będą nieprzespane, może też pojawić się wieczorny bunt. Na to musimy się przygotować. Co się może zdarzyć?

Nawet jeśli dziecko będzie już leżeć i zasypiać, nagle może zapragnąć pić, jeść, udać się do łazienki. Jeśli to nie pomoże, może zacząć „wysuwać poważniejsze argumenty”, jak np. niewygodna piżama, pościel, etc.

Dlatego tak ważne jest ustanowienie rytuału (dziecko po kolacji nie powinno być głodne, możemy postawić szklankę wody na szafce nocnej) i pozwolenie dziecku na to, aby samo zaaranżowało swój kącik do spania, począwszy od piżamy i pościeli, a skończywszy na oświetleniu i dodatkach. Im lepiej to „rozegramy”, tym mniej powodów do narzekania i pretekstów do wyjścia z łóżka będzie mieć maluch.

Co w sytuacji, gdy pociecha zaśnie, ale obudzi się w środku nocy i trafi do naszego łóżka? Wówczas powinniśmy przytulić dziecko, pocieszyć je i uspokoić – zareagować w zależności od tego, jaka jest przyczyna pobudki. Następnie nie dopuśćmy do tego, aby dziecko położyło się z nami. Udajmy się z nim do jego pokoju, niech wejdzie do swojego łóżka. Zostańmy z nim. Jeżeli jest taka potrzeba, przytulmy, potrzymajmy za rękę, przeczytajmy krótką bajkę.

To najtrudniejsza i najbardziej wymagająca część procesu nauki spania we własnym łóżku. Może potrwać kilka dni lub tygodni. Ale warto się przemęczyć dla lepszej jakości snu – zarówno dziecka, jak i rodziców.

Jak nauczyć dziecko korzystania z sedesu?

Suplement diety